Ponizej prezentujemy tekst
'Artyści' napisany przez wiernego fana.
A także dwa
wywiady przeprowadzone przez redakcję isokolka.eu.
Artyści z Radia
Chlew zaskakują
wyszukanym pomysłem oraz nietuzinkowymi rozwiązaniami. Z pasją
odkrywają absurdy codzienności i komizm naszej egzystencji. Nie
stronią od żartu z różnorodnych zjawisk i
wierni są zasadzie
unikania satyry politycznej co wychodzi im i fanom na
zdrowie.
Teksty
do twórczości pisane są przez nich samych. Natomiast muzyka
pochodzi od różnych zespołów disco polo i nie
tylko.
Tworzą dla ludzi z wyczuciem humoru i dystansem do siebie i życia
codziennego. Ich filozofią jest robienie
rzeczy oryginalnych, szalonych, niekiedy wymagających wypicia dużo
alkoholu.
Działalność Radia Chlew
jest bardzo szeroka. Zajmują się tematyką
bliską
ludziom, pomysły biorą przede wszystkim z życia. Stawiają
na
dynamikę, szybkie tempo oraz porywające piosenki. Tematem przewodnim
jest zabawa, alkohol, bydło, wioska, rolnik.
Jak wyglądały początki
radia?
Radio Chlew: Pierwsze próbne audycje nadawane były w latach
1996
i 1997 przez Leszka G. Nadajnik miał zasięg do 15
kilometrów. W
domu u Daniela H. grupa w składzie Leszek G., Artur G., Daniel H.
utworzyła pod wpływem alkoholu kilkanaście krótkich
czołówek, programów i audycji. Audycje nie miały
jeszcze
wiejskiego akcentu. Wiejskie rozmowy zostały wprowadzone przez Roberta
S., a nagranie utworów muzycznych z rolniczymi tekstami
wprowadził Leszek G. W 1998 roku, latem, dzięki pomysłowi Leszka G.
pojawił się pierwszy utwór muzyczny pod tytułem "Ukochane
Moje
Filcy", do którego tekst został napisany po wypiciu butelki
wódki. Muzyka została zapożyczona po znajomości od zespołu z
Dąbrowy Białostockiej. Utwór "Ukochane Moje Filcy",
który
miał swoją premierę pod nieistniejącym już barem "Grota" w Dąbrowie
Białostockiej był pierwszym hitem Radia Chlew. Zagrany z samochodu, z
głośnika estradowego z dużą mocą, o godzinie 2 w nocy spowodował, że
ekipa radia nie miała już wstępu do wyżej wymienionego pomieszczenia.
Żiżej Skwarka: Po wprowadzeniu zawodowej wiochy do audycji, Radio Chlew
zdobyło jeszcze większą popularność wśród słuchaczy w
Dąbrowie
Białostockiej i nie tylko. Później pojawiły się takie hity
jak
"Oddech Świeży Śledziowy", "Lody Dla Rolników", "Miał Ja Na
Wioscy Szambo", "Kiedy Wtedy Czuję Twe Skarpety", "Pijane Jak Bałwany",
"Wirginia" i wiele innych.
Na jakim sprzęcie tworzyliście radio?
Radio Chlew: Materiał tworzony był na zwykłym komputerze PC z
procesorem AMD i programem muzycznym Goldwave. Do tego prosty mikrofon
za kilka złotych. Natomiast nadajnik radiowy był domowej produkcji.
Stworzył go Leszek G., i był ustawiony na dachu bloku przy ulicy Sulika
w Dąbrowie Białostockiej, a zarządzał nim Artur G., który
był
technikiem i obsługiwał sprzęt.
Żiżej Skwarka: Obecnie jest podobnie i materiał powstaje na normalnym
komputerze z programem Goldwave. Z tym, że mikrofon jest nieco lepszy,
bo nie za kilka, a za kilkanaście złotych.
Skąd brały się pomysły na utwory?
Radio Chlew: Pomysły to najzwyczajniejszy spontan. Wychodziło się do
barów spożywać alkohol, bywało się na różnych
rynkach czy
bazarach, jeździło się na wiejskie potupajki. Stamtąd brało się
pomysły, tam było tego dużo.
Żiżej Skwarka: Tak właśnie powstało wiele walących z nóg
utworów, wywiadów, programów i
reklamówek.
Obecnie robione są tylko piosenki. Wystarczy włączyć jakieś disco polo
i zaraz przychodzi coś do głowy, żeby to przerobić na utwór
do
Radia Chlew.
Jaki był skład ekipy oraz z jakich miejscowości pochodziliście? Ile
mieliście wtedy lat?
Radio Chlew: Wszyscy pochodzili z Dąbrowy Białostockiej. Mieliśmy po 20
lat. Na początku skład był następujący: Leszek G., Robert S., Artur G.,
Daniel H., oraz Marcin S., który wtedy miał lat 15.
Żiżej Skwarka: Z czasem kilka osób odeszło, a po roku 2000
materiały nagrywali już tylko Robert S., Marcin S., a także Marek G.,
znany jako Ja Jem Skwarki, który dołączył
najpóźniej.
Czy byliście znani,
rozpoznawalni w swojej miejscowości? A może gdzieś dalej?
Radio Chlew: Rozpoznawalność była bardzo duża. Największa w barach
dąbrowskich. Rozdawane były na przykład autografy na podstawkach do
piwa.
Żiżej Skwarka: Trzeba powiedzieć, że teraz jest podobnie. Wielbiciele
są z całej Polski i nie tylko. Piszą oni maile, wysyłają śmieszne
zdjęcia i tak dalej. To wszystko zasługa internetu. Do czasu usunięcia
serwisu w "Humorze" na Wirtualnej Polsce liczba ściągnięć i odsłuchań
naszego materiału wynosiła ponad 5 milionów. W rozpoznawaniu
pomaga również serwis YouTube, gdzie na naszym koncie
niedługo
pojawi się pierwszy milion unikalnych odsłon strony.
Czy oprócz radia zdarzyły się wam jakieś zaproszenia i
wyjazdowe granie?
Radio Chlew: Mieliśmy oferty i propozycje z różnych stron
Polski. Niestety, nie było na to czasu i możliwości.
Żiżej Skwarka: Również teraz czasem są jakieś propozycje.
Najczęściej od fanów z Polski, na przykład na jakieś
urodziny,
czy inne wspólne imprezy, ale Radio Chlew z tego nie
korzysta. W
zamian na przykład pozdrawiamy w naszych utworach fanów,
którzy mają na to ochotę.
Słyszałem o tym, że radio przerwało emisję programu, gdyż ukarano was
za nielegalne nadawanie. Czy to prawda?
Radio Chlew: Namierzył nas PAR (Państwowa Agencja Radiokomunikacyjna -
red.), ale nie udało się nas złapać. W odpowiednim czasie sprzęt został
usunięty. Panowie z tej instytucji po przeszukaniu pomieszczenia nic
nie znaleźli, a my zaprzestaliśmy nadawania.
Żiżej Skwarka: Radio Chlew oficjalnie przestało działać w 1999 roku.
Nigdy już nikt nie usłyszał Radia Chlew w eterze. Popularność natomiast
ciągle rosła i rośnie. Jednak Radio Chlew po roku 2000 to już nie to
samo.
Na jakiej częstotliwości nadawaliście?
Radio Chlew: Najczęściej było to 106 FM i coś tam. Przeważnie
zagłuszane było znane polskie radio. Nazwy nie trzeba wymieniać.
Wtajemniczeni wiedzą o co chodzi i to wystarczy.
Żiżej Skwarka: Po zakończeniu nadawania na fali radiowej
rozpowszechnianie przeniosło się na internet, który promuje
piosenki, programy, wywiady i inne. Widząc wzrastające zainteresowanie
duet Żiżej Skwarka i Ja Jem Skwarki nagrali kilkadziesiąt
utworów, które również cieszą się
ogromną
popularnością do dziś. Są to na przykład "Wioska Moja Kochana", "On
Brudny, Ona Śmierdząca", "Na Polu Od Rana", "Dobry Interes", "Lubisz
Rano Wstawać", "Pekaes", "A Nu Jaho" i inne. Dzięki temu w Radiu Chlew
coś się jeszcze nowego tworzyło i radio w ogóle żyło.
Które tytuły najbardziej lubicie?
Radio Chlew: - Ulubione hity to "Oddech Świeży Śledziowy", "Lody Dla
Rolników", "Miał Ja Na Wioscy Szambo", "Kiedy Wtedy Czuję
Twe
Skarpety", "Pijane Jak Bałwany", "Wirginia". I wiele innych.
Żiżej Skwarka: Zrobiliśmy również kilka
teledysków do
takich piosenek jak: "Bo W Naszej Wsi", "Wioska Moja Kochana", "Na Polu
Od Rana", "A Nu Jaho", "Podnieście W Górę Filcy", "Tanio
Trzeba
Żyć". Oczywiście w planach jest dalsze robienie totalnego bagna i
kolejnych klipów. Wszystkie filmy można oglądać w serwisie
YouTube.
Dlaczego zaprzestano
tworzenia radia?
Rado Chlew: Wyjechaliśmy za chlebem do innych miast. Warszawa, Elbląg,
Berlin. Do tego żony, dzieci i nie było już na to czasu.
Żiżej Skwarka: Jak wcześniej było wspomniane, po zakończeniu nadawania
na fali radiowej rozpowszechnianie przeniosło się na internet, więc
Radio Chlew nie zaprzestało tworzenia, a zmieniło się tylko miejsce
działania.
Co sądzicie o modzie na taką formę radia czy robienia takich
utworów. Czy to może wrócić?
Radio Chlew: Nowy materiał cały czas jest tworzony przez Marcina S.,
który używa pseudonimu Żiżej Skwarka. Oczywiście trochę
dodatków od starej ekipy też jest.
Żiżej Skwarka: Wszystko można znaleźć w internecie pod adresem
www.radiochlew.pl. Wejścia na stronę są nie tylko z Polski, ale
również dużo z Niemiec, Anglii czy USA. Ostatnio białoruska
gazeta "Niva" umieściła artykuł o Radio Chlew na pierwszej stronie.
Piosenki wstawiane są na różnych stronach muzycznych z
muzyką
disco polo. Radio Chlew nie zginie. Było, jest i będzie.
Czy spotykacie się jeszcze w starym składzie radia? A jak tak to o czym
rozmawiacie i co ciekawego wspominacie?
Radio Chlew: Spotykamy się bardzo rzadko.
Żiżej Skwarka: A jak już do tego dojdzie to raczej nie ma
tematów związanych z Radiem Chlew.
Czy tworząc radio byliście rolnikami?
Radio Chlew: Tworząc radio nie byliśmy rolnikami i teraz też nie
jesteśmy.
Żiżej Skwarka: Szkoła rolnicza w Różanymstoku ukończona,
więc
Żiżej Skwarka to rolnik na papierze. A jak wiadomo większa część
twórczości odnosi się do tematyki wiejskiej, więc to czasem
pomaga w tworzeniu utworów.
Czy język, jakim się posługiwaliście był przekolorowany i podrasowany
na cele radia?
Radio Chlew: W większości był to prawdziwy język, jakim się posługiwano
na terenie gminy Dąbrowa Białostocka z odrobiną przyprawy z naszej
strony.
Żiżej Skwarka: Teraz już mniej taka gadka jest spotykana na ulicach,
ale wystarczy we wtorek przejść się na rynek w Dąbrowie Białostockiej
lub do parku i można poczuć się jak w twórczości Radia Chlew.
Czego można wam życzyć?
Radio Chlew: Trasy koncertowej po całej Polsce, w oryginalnym pierwszym
składzie, z twórcami na czele.
Żiżej Skwarka: Niekończących się pomysłów na kolejne utwory
muzyczne i coraz więcej wiernych fanów.
Czy udało się wam podrywać dziewczyny na Radio Chlew?
Radio Chlew: Nigdy nie próbowaliśmy. Były na to inne metody.
Żiżej Skwarka: Na pewno nie jest to tak jak w piosenkach Radia Chlew.
Czy bierzecie pod uwagę możliwość reaktywacji radia?
Radio Chlew: Jako audycje nadawane na jakiejś częstotliwości radiowej -
to na pewno nie. Natomiast jeśli chodzi o koncerty i występy kabaretowe
- to jest taka możliwość.
Żiżej Skwarka: Na koniec szczególnie zachęcamy do polubienia
naszego profilu Facebooku: facebook.com/radiochlewpl. A nu jaho.
Kultura musi być. Z rolniczym pozdrowieniem. Trymajcie kania za lejcy i
niech moc będzie z wami.
ARTYKUŁ ZE STRONY ISOKOLKA.EU